Kiedy pilot wyrusza w tras臋, musi
si臋 do niej dobrze przygotowa膰. Nie chodzi tylko o opanowanie materia艂u z
zakresu odwiedzanych miejsc. Przecie偶 po drodze mo偶na mija膰 tyle ciekawych
obiekt贸w. Trzeba przewidywa膰 wszystko, nawet to, czego si臋 przewidzie膰 nie da.
A n贸偶 si臋 zdarzy, 偶e kto艣 co艣 s艂ysza艂 o nieodleg艂ej miejscowo艣ci i b臋dzie
zadawa艂 niewygodne pytania. Mo偶e si臋 te偶 tak zdarzy膰, 偶e tu偶 przed wyjazdem
trasa zostanie zmieniona. A wtedy nie ma „zmi艂uj”. Trzeba zacisn膮膰 z臋by i
zacz膮膰 przygotowania od pocz膮tku.
Od czego s膮 zbierane przez lata
przewodniki, ulotki, mapki i do艣wiadczenia koleg贸w.
Zaraz na pocz膮tku mojej kariery
pilockiej, przytrafi艂a mi si臋 taka przygoda. Zlecenie - trasa cz臋sto
odwiedzana, jednak niemal w ostatniej chwili zmieniono troch臋 plany i na koniec
wycieczki mieli艣my zajecha膰 do jeszcze jednej ma艂ej miejscowo艣ci, kt贸rej do tej
pory, przyznam si臋 szczerze, nie mia艂am okazji odwiedzi膰. Zosta艂 mi jeszcze
jeden dzie艅, a to do艣膰 du偶o. Zacz臋艂am przeszukiwa膰 materia艂y. Znalaz艂am mapki,
histori臋 i dodatkowo kilka ciekawostek o odwiedzanych po drodze miejscach i
ruszy艂am w tras臋.
Miejscowo艣膰 do艣膰 ma艂a, cztery
ulice na krzy偶. No mo偶e jednak z pi臋tna艣cie. Z reszt膮 w centrum sta艂 wielki
ko艣ci贸艂, powinien by膰 punktem orientacyjnym, wi臋c nie martwi艂am si臋 o to czy
tam trafi臋.
Jakie偶 by艂o moje zdziwienie,
kiedy w ko艅cu trafili艣my do tej miejscowo艣ci i okaza艂o si臋, 偶e ca艂e miasteczko
jest zaro艣ni臋te. Przez wysokie korony drzew, i roz艂o偶yste, przydro偶ne krzaki
nie by艂o nic wida膰, dalej ni偶 na dziesi臋膰 metr贸w. 呕adnego punktu zaczepienia.
Dop贸ki droga wiod艂a prosto nie by艂o problemu, ale niestety wkr贸tce napotkali艣my
pierwsze rozwidlenie i us艂ysza艂am najstraszniejsze z mo偶liwych pyta艅:
-Gdzie teraz? – zapyta艂 kierowca.
„A sk膮d ja mam wiedzie膰” -
pomy艣la艂am lekko spanikowana. Na mapkach, kt贸re wbi艂am sobie do g艂owy nie
mog艂am przypomnie膰 sobie 偶adnego rozwidlenia.
Ale nie by艂o rady, trzeba by艂o trzyma膰
fason i strzeli艂am.
- W prawo.
„ Mo偶e dalej b臋dzie co艣 wida膰,
najwy偶ej skontrujemy tras臋”. Jednak ku mojej zgryzocie krajobraz si臋 nie
zmieni艂, a przed nami pojawi艂o si臋 skrzy偶owanie.
- A teraz? – nie ust臋powa艂
kierowca.
W ci膮gu u艂amka sekundy, przez
moja g艂ow臋 przewali艂o si臋 tysi膮ce my艣li.
„Mamy dwudziesty pierwszy wiek, a
mi si臋 trafi艂 kierowca bez GPSu !!! Gdzie teraz, co robi膰? We藕 si臋 w gar艣膰
dziewczyno! Dobra, ta trasa na prawo wygl膮da jak trasa wylotowa, chocia偶… By艂o
w prawo, to teraz pojedziemy…
-W lewo- stwierdzi艂am sil膮c si臋
na to, jakbym miejscowo艣膰 odwiedza艂a setki razy.
Niemal spad艂am z fotela, kiedy
tu偶 za zakr臋tem zobaczy艂am parking. Ko艂o parkingu p艂yn臋艂a rzeczka i ju偶
wiedzia艂am gdzie jestem.
Dopiero po powrocie, u艣wiadomi艂am
sobie przegl膮daj膮c materia艂y (ju偶 na spokojnie, bez presji), 偶e miejscowo艣膰
jest tak u艂o偶ona, 偶e nawet jakbym skr臋ci艂a na pierwszym rozwidleniu w lewo to i
tak bym dojecha艂a na miejsce. Po prostu zjad艂 mnie stres. Ale... Jako艣 trzeba
zdoby膰 do艣wiadczenie.
Nasz przyjaciel powtarza艂 w
takich sytuacjach: ”Pilot nigdy si臋 nie gubi! On zawsze wie gdzie jest, chocia偶
nie zawsze jest to miejsce, do kt贸rego pragn膮艂 dotrze膰”. I jak tu si臋 nie
zgodzi膰…


